Translate

środa, 17 kwietnia 2013

Wtorkowy wyjazd do Szczecina

Witam kochani,
jak możecie wywnioskować z tytułu posta wczoraj udałam się do Szczecina, był to spontaniczny wyjazd :) Miałam zamiar kupić biały i chabrowy żakiet. Tak wiem mówiłam wam i pokazywałam, że zamówiłam sobie śliczny chabrowy żakiet z baskinką w sklepie Are You Fashion. Przyszedł do mnie błyskawicznie, rzeczywiście był ładny, ale chyba nie trafiłam troszkę z rozmiarem i źle się w nim czułam, dziwnie na mnie leżał ;/ Nie było już rozmiarów do wymiany, więc musiałam dokonać zwrotu. Jestem zadowolona, ponieważ nie robili żadnych problemów i mogłam odzyskać pieniążki. Problem w tym, że znów zostałam bez chabrowego żakietu, a jest mi on potrzebny :)
Wróćmy więc do mojego wyjazdu :) Skończyłam na tym, że zamierzałam kupić biały i chabrowy żakiet. Jednak oczywiście wróciłam z czym innym :) Było oczywiście tak, że jak już mierzyłam ten biały żakiet zaczęłam szybko myśleć czy rzeczywiście akurat taki kolor jest mi potrzebny i stwierdziłam, że jednak z białym się wstrzymam, bo jako że miałam ograniczony fundusz wolałam przemyśleć zakup z trzy razy. Chabrowego już nie dostałam w swoim rozmiarze i byłam trochę zła. Aby się pocieszyć poleciałam na sałatkę do ulubionego przeze mnie Salad Story :) No i trochę zła wracałam już na busa. Zaszłam jednak po drodze na Tobruk i w sumie dobrze zrobiłam, ponieważ kiedy się tego najmniej spodziewałam ujrzałam idealny według mnie żakiet w żółtym odcieniu. Szukałam długo, ale zawsze coś mi nie pasowało, a to za krótki, a to za jasny itp.. i już odstawiłam kupno i straciłam nadzieje, że znajdę fajny, a tu proszę chyba czekał na mnie jako nagroda za nieudane wcześniej zakupy :) A do tego dokupiłam jeszcze jeansy (wiem, jest już lato po co mi jeansy?) musiałam je kupić, ponieważ z kupnem idealnych jeansów, które by dobrze na mnie wyglądały, a zarazem było mi w nich wygodnie, sprawia mi zawsze wiele trudu, więc jak zobaczyłam takie pasujące moim wymaganiom pomyślałam, że muszę je wziąć, bo taka okazja może się długo nie pojawić :)
Tak, więc wyszło jak zawsze, czyli jechałam po ściśle określone rzeczy, a wróciłam zupełnie z czym innym. Pewnie Wy tez tak czasem macie ? :)
Na 16.00 byłam umówiona z koleżanką na kawę także prosto z busa leciałam do Fantazji, miło spędziłyśmy dwie godzinki i cały dzień zaliczam do udanych :)
Dziś nie pokaże wam jeszcze nowej marynarki, ale mam dla was zestaw z wczorajszego wyjazdu na zakupy. Nowością tu są lordsy w kolorze nude ozdobione ćwiekami, tak mi się spodobały, że kupiłam dwie pary: nude i czarne, ale sami ocenicie czy było warto :)



















 Marynarka- Bershka
Bluzka, buty- miejski sklep
spodnie- Reserved
okulary- Rossman
Bransoletka- chiński sklep :)
Mam nadzieje, że wam się podoba. Na koniec dwa zdjęcia z pociągu w drodze do Szczecina

Oczywiście godzinny dojazd do Szczecina umilała mi książka z mojej ulubionej kolekcji o przygodach detektywistycznych Agaty Raisin :) Trochę zagadkowych, śmierci, trochę perypetii miłosnych i pełno humoru :) Polecam jest to lekka i przyjemna lektura tzw.kobiecy kryminał :)

Udanego wieczoru :*

23 komentarze:

  1. Super,ślicznie wyglądasz :))

    biszkopcik86.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. ślicznie:) cudowna bluzka pozdrawiam http://szafaminia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładna ta baskinka! ALe wyglądasz ślicznie w tych pastelach!

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny look! :)
    Uwielbiam baskinki, choć sama jeszcze żadnej nie mam.

    Pozdrawiam,
    my-fashioncity.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochana rewelacyjnie wyglądasz :) ta baskinka jest cudna :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Baskinka super, ale buciki jakie masz fajne !

    OdpowiedzUsuń
  7. Ślicznie wyglądasz! Buziaki

    http://voguerka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Podoba mi się takie poważne zachowanie firm. świetnie, że nie robili problemów.

    OdpowiedzUsuń
  9. piękna marynarka!:)) ja jutro się udaję na cały weekend do szczecina:D

    zapraszam na nowy post z legginsami tetris;)

    OdpowiedzUsuń
  10. też często mam tak że idę na zakupy po konkretne ubranka a wracam z zupełnie czymś innym :) Kochana nie wiem czy zdajesz sobie z tego sprawę ale w kolorze tej baskinki wyglądasz CUDOWNIE!!! jest idealny dla Ciebie- baskinka sama w sobie jest świetna!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. śliczna bluzeczka, ma fajny kolorek ;) ślicznie wyglądasz :*
    ah... te zakupy ;) ja jakoś ostatnio nie mam czasu, żeby na spokojnie pohasać po sklepach :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Bluzeczka z baskinką jest FENOMENALNA! :D Zestawienie kolorystyczne totalnie w moim guście, pięknie! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pastele Ci służą :) Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. barzo lubie baskinki;)

    www.justynapolska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Cześć :) Czekam na fotki żakietu! Co do białego - ja ostatnio myślałam, że może warto kupić porządnie skrojony żakiet (np. taki jak te z Attentif), pomimo tego, że mam taki śmietankowy z lumpka. Ale zastanawiam się czy to jednak nie będzie zbędny wydatek, bo zbyt często w nim nie chodzę, szybko się brudzi i wcale nie pasuje do wszystkiego, tak jak się wydaje. Dlatego postanowiłam jedynie trochę przerobić i podrasować ten co mam.
    Strasznie podobają mi się lordsy i mocno się na nie napaliłam. Jedyne co mnie martwi to to, że pasują (wg mnie) tylko do spodni. Dlatego pewnie kupię zwykłe baleriny nude, a ewentualnie przy przypływie gotówki pozwolę sobie na lordsy :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń