Translate

niedziela, 30 czerwca 2013

cętkowany akcent

Witam kochani,
co u was słychać ???? U mnie pogoda nie za ciekawa :/ Mimo tego czekam właśnie na swojego Wojtka i jedziemy na spacer po plaży...
Kilka dni temu wolna już od nauki itp. wyciągnęłam wreszcie swój rower. Płyną z tego same korzyści :)  Po pierwsze nie muszę już marnować czasu i czekać kiedy będzie jechał jakiś bus, abym mogła wybrać się do rodziców. Wsiadam na rower kiedy chcę, pół godziny i już jestem na miejscu. Jest to także oszczędność, ponieważ nie muszę płacić za bilet :) No i co najważniejsze jestem teraz bardziej aktywna fizycznie :) Jesli tylko pogoda dopisuje wskakuje na rower i wieczorem robimy sobie z mamuśką rundę po pobliskich polach i lasach, tak jak miałyśmy w zwyczaju to robić w trakcie mojego odchudzania :) Jest to też czas żeby sobie porozmawiać i zacieśnić więzi córka-matka... Poza tym na egzamin uczyłam się coś o wypoczynku i najlepsza forma odpoczynku to nie tak, jak wielu myśli wylegiwanie się przed tv na kanapie tylko właśnie aktywny wypoczynek, który zwiększa naszą wydolność organizmu i podnosi sprawność. Taka spora dawka przyjemnego dla nas wysiłku pozytywnie wpływa na nasze samopoczucie :)
Zanim wybrałyśmy się na naszą wycieczkę zrobiłam kilka zdjęć, aby zaprezentować wam wczorajszy zestaw.
W którym główną rolę grają moje ulubione lordsy. Są wygodne i maja panterkowy wzór, czyli coś, co lubię :) Buty pochodzą z internetowego sklepu http://www.czasnabuty.pl/ .  Marynarka pochodzi ze sklepu Bershka, kolia to prezent od mojej przyjaciółki, a cała reszta zakupiona w zwykłym miejskim sklepie.



















Pozdrawiam was cieplutko i życzę udanej niedzieli :**

A no tak zapomniałabym  Follow my blog with Bloglovin :)

środa, 26 czerwca 2013

Jack Daniel`s w deszczowy dzień

Witam kochani,
zacznę tego posta od pytania: czy u was też od dwóch dni bez przerwy pada deszcz???? Bo u mnie niestety tak!!! W poniedziałek wreszcie przyprowadziłam sobie od rodziców rower, egzaminy się skończyły chciałam więc pospędzać czas na rowerku i czytając książki na plaży, a tu od wtorku deszcz!!! Pada i to bez chwili przerwy... Wczoraj przesiedziałam cały dzień w domu, a dziś postanowiłam wybrać się do rodziców opić w końcu mój sukces w szkole :)
Ubrałam kaloszki, wzięłam parasol, poszłam kupić dobre wino i pojechałam do rodziców. Zaraz zamierzamy je otworzyć i wznieść toast :)
Ale najpierw chciałam zaprezentować dzisiejszy zestaw na deszczowy dzień.  Cieszę się, że kupiłam te kalosze, bo są urocze a przy takiej pogodzie bardzo przydatne... Spodnie to też nowość, kupiłam je już jakiś czas temu z myślą o jesieni, ale widać latem też się przydadzą szczególnie w takie dni. Kupiłam je, ponieważ ciężko mi wybrać jeansy, które by mnie zadowalały, a te są dla mnie świetne: i kolor i krój i zdobienia w okolicy kieszeni :) A do tego zameczki z tyłu nogawki, wszystko w moim guście :) Na górę wybrałam koszulkę Jakca Danielsa, którą niedawno kupiłam u przemiłej sprzedawczyni ze sklepu musthave24.pl/. Dawno już podobały mi się te koszulki, ale zawsze miałam jakiś inny ważniejszy zakup, ale kiedy okazało się, że dostałam nagrodę za wysoką średnią postanowiłam się jakoś nagrodzić, a dla mnie najlepszy sposób to zakupy!!! Wybrałam tą koszulkę, jeszcze jedną, którą zaprezentuje w najbliższym czasie i cudowny kombinezon black&white + paski. Istne cudeńko, którym pochwalę się wam, jak tylko na dworze zrobi się cieplej. Zachęcam was do odwiedzania sklepu http://musthave24.pl/ możecie znaleźć tam wiele fajnych ciuszków, dobrej jakości, a nie wspomnę już o bardzo miłej obsłudze :) Dobra, dobra znów się rozpisałam :)
Teraz zapraszam na kilka fotek zestawu


















Dobrze kochani, to tyle dla was, mam nadzieje, ze zestaw wam się spodoba :) Ja lecę otworzyć winko i trochę się zrelaksować przy prasie i rozmowach z mamą :)
Buziole :*

niedziela, 23 czerwca 2013

Egzamin zakończony pozytywnie :)

Witam kochani,
wczoraj miałam ten najważniejszy egzamin licencjacki, który przez ostatni miesiąc spędzał mi sen z powiek... Zamknęłam się w domu z notatkami. Nie dbałam o strój makijaż i fryzurę, a nawet o porządek w domu :)
Nauka się opłaciła!!! Zaliczyłam egzamin końcowy! Na dyplomie będzie 5 !!! Jak ja się cieszę :) Do tego miałam zaszczyt na absolutorium wychodzić po nagrodę za wysoka średnią przez trzy lata nauki :) Jest to dla mnie powód do dumy :)
Co do egzaminu to wczoraj od samego rana czułam stres i bałam się jak mi pójdzie, ale udało się :) Niestety było kilka osób,które muszą poprawiać egzamin we wrześniu bardzo im współczuje... Ja od dziś mogę się relaksować i korzystać z wakacji. W tygodniu wybieram się na zakupy, do kina, no i powylegiwać się na plaży (jeśli pogoda dopisze).
Mogę także zabrać się za czytanie moich ulubionych kryminałów, których trochę mi się zebrało...ale najważniejsze to muszę ogarnąć mieszkanie, które troszkę zaniedbałam. A także zacząć dodawać nowe zestawy na bloga. Mam kilka nowości do pokazania, ale to w tygodniu. Dziś ma dla was kilka zdjęć z absolutorium.
Czekam na swojego Wojtka, bo dziś chyba wybierzemy się na spacer po plaży, pogoda trochę się zepsuła, ale na spacer jest akurat :)
Zapraszam do oglądania zdjęć :)
W drodze na absolutorium 
Najlepsi na roku. Z naszymi nagrodami :)
Z jednym z naszych wykładowców. Bardzo ważna osobistość na naszej uczelni :)
NO i tak właśnie zakończyłam trzy lata nauki, ale od października mam zamiar zacząć nowy kierunek. Pedagogikę wczesnoszkolną. Moja przyszła teściowa jest dyrektorką przedszkola i zasugerowała, że ten kierunek by mi się przydał zawsze bym miała jakieś szansę na pracę w tym zawodzie :) Lubię naukę, także cieszę się na nowe studia :)

Na koniec pokaże wam czym zamierzam się zająć, czyli moja uzbierana kolekcja książek :)

Na koniec jeszcze moja propozycja na kolacje z truskawkami w roli głównej, czyli pyszna kaszka manna :)

Dobrze kochani na tym koniec, ja uciekam, a wam życzę miłej niedzieli. No i do usłyszenia niebawem, kiedy zawitam tu już z nowym zestawem :)

poniedziałek, 17 czerwca 2013

Post kulinarny na szybko- jako mały przerywnik w nauce

Witam kochani,
ostatni tydzień spędziłam na pilnej nauce do egzaminu licencjackiego klęłam przy tym i plułam sobie w brodę, że nie zabrałam się za to wcześniej, no ale cóż... W tym tygodniu moje dni będą wyglądać tak samo, gdyż to już w sobotę czeka mnie egzamin. Przez te dwa tygodnie (nie licząc wyjścia na wesele koleżanki) praktycznie odcięłam się od świata, a moim codziennym strojem jest koszulka i spodenki, które niegdyś używałam na w-fie.... Już mi brakuje wyjść do ludzi i jakiegoś fajnego stroju, ale muszę przeżyć ten ciężki czas. Właśnie zajadam się obiadkiem i postanowiłam coś tutaj naskrobać, a żeby nie było nudno to dziś mały akcent kulinarny... No właśnie ja bardzo lubię gotować, a szczególnie testować jakieś nowe ciekawe dla mnie przepisy i ostatnio wpadł w moje ręce przepis na placuszki z cukinii, gdy go tylko zobaczyłam przypomniało mi się jaka pyszna jest cukinia i od razu naszła mnie ochota na owe placuszki :) Właśnie skończyłam się nimi zajadać, a wam chcę przekazać przepis, a może akurat którejś  z was przypadnie go gustu. Do placuszków podałam zwykłą sałatę z pomidorkami papryką i sosem sałatkowym pomieszanym z oliwą, ostatnio to moja ulubiona sałatka do obiadów z racji tego, że dziadek ma już na działce pyszną własną sałatę i ciągle dostarcza mi nowe porcje owej sałaty :)
Placuszki wyglądają tak :

Jak już je usmażyłam to uprzytomniłam sobie, że niepotrzebnie obierałam cukinie, bo placuszki by miały ładne zielonkawe elementy kolorystyczne, ale trudno następnym razem tak zrobię :)
Wiadomo, że jak każde placuszki robione z mąki mają trochę kalorii, ale na pewno są zdrowsze o placków ziemniaczanych, a poza tym smażyłam je na oliwie. Podałam z samą sałatą bez mięsa także myślę, że zbytnio nie nagrzeszyłam :)

Oto przepis dla zainteresowanych (źródło: kropka TV)

potrzebujemy :
100g mąki
50ml mleka
2 jajka
300g cukinii
zioła prowansalskie (ja nie miałam, więc nie dodałam)
sól i pieprz
oliwa do smażenia


  • Mąkę przesiać do miski, wbić jajka i delikatnie wymieszać. Dolać mleko i wyrobić ciasto na delikatną masę.
  • Umyć i zetrzeć na tarce cukinie (na grubych oczkach) Dodać ją do ciasta doprawić przyprawami i lekko wymieszać.
  • Placuszki smażyć na rozgrzanej na patelni oliwie, aż się zarumienią


Do placuszków podany był przepis na dip czosnkowy, sama go nie robiłam, ale wam podam:
2 łyżki majonezu
2 łyżki jogurtu
ząbek czosnku
sól i pieprz

Czosnek przeciskamy przez praskę i mieszamy z jogurtem i majonezem, następnie doprawiamy przyprawiamy i polewamy nim ciepłe placuszki

Smacznego !

A tak poza tym ostatni egzamin ten z Ochrony Własności Indywidualnej zaliczyłam na 4! Zawsze mogłoby być lepiej, ale z tej oceny też jestem zadowolona :)

Na koniec dodaje jeszcze jedno zdj z wesela z moimi towarzyszkami weselnych zabaw :)

A to może na koniec jeszcze kilka zdjęć z warsztatów z pilotażu i przewodnictwa, które odbyły się dwa tygodnie temu Berlin/Schwerin
Stacja przystankowa w drodze do Berlina :)
Ja miałam specjalne miejsce z kąciku zabaw dziecięcych :)
Nasz super fotka w windzie, która wiozła nas na wieże ruin kościoła w Berlinie :)
Ja w roli przewodnika po mieście Schwerin, właśnie opowiadam grupie o przepięknej gotyckiej katedrze pw.  NMP

No tak miało być krótko, a tu mi się na wspomnienia zebrało :) Chyba próbuje odsunąć naukę na bok :) Ale już uciekam do notatek, bo czas goni :)
Pozdrawiam :*