Translate

niedziela, 28 lipca 2013

Kombinezon black&white

Cześć kochani,
domyślam się, że Wy tak samo jak ja cieszycie się z pięknej wakacyjnej pogody :) Doczekaliśmy się temperatur i słońca, jak na lato przystało. Cieszę się bardzo i liczę na to, że taka pogoda długo z nami zostanie. Za pół godziny wybieram się nad morze. Właśnie siedzę przy śniadanku i piszę do was post, bo chcę pokazać wam moją nową zdobycz :) Jest to cudowny kombinezon ! Mój pierwszy kombinezon i od razu był to strzał w 10! Znalazłam go w sklepie www.musthave24.pl. Zapraszam was serdecznie do odwiedzania sklepu. Kupiłam tam kilka ciuszków i z każdego ubranka jestem mega zadowolona, a z ich niskiej ceny jeszcze bardziej. Tego lata panuje trend black&white oraz paski, więc oto moja odsłona tego trendu. Mam nadzieje, że się wam spodoba :)













Kombinezon www.musthave24.pl
Koturny- Deichman
Torba, naszyjnik nn
Życzę udanej niedzieli. Buziaki :*

poniedziałek, 22 lipca 2013

ażurowe szorty


Witam kochani,
piękna pogoda zawitała u mnie na dobre! Jestem zadowolona, chociaż momentami zdarza mi się narzekać, że jest aż za gorąco...ale niech słońce grzeje jak najdłużej, a szczególnie w środę, bo wybieram się do Ustki. Dziś mam dla was mój sobotni zestaw, którego podstawę stanowią urocze szorty ażurowe. Spodenki bardzo mi się podobają dodają stylizacji romantyzmu. Nabyłam je po niskiej cenie w sklepie www.musthave24.pl Są świetnie wykonane także polecam ! POstanowiłam je połączyć z miętową zwiewną bluzeczką i najwygodniejszymi wysokimi sandałami jakie mam w swoim posiadaniu, które pochodzą ze sklepu www.czasnabuty.pl. Do ręki moja niezawodna i ulubiona torba, a dla ozdoby naszyjnik w kolorze nude. Co o tym myślicie?














pozdrawiam i życzę miłego dnia :*

piątek, 19 lipca 2013

Wracam :)

Witam kochani,
jak wam ostatnio pisałam weekend spędziłam w łóżku chora... W poniedziałek czułam się już lepiej,ale katar niestety pozostał i dalej mnie męczy, ale u mnie to normalka:jak katar mnie dopadnie to nie odpuszcza. W takim czasie jestem mocno zaprzyjaźniona z moimi kroplami do nosa, nawet z nimi śpię :)
W czwartek jak już całkowicie pożegnałam ból gardła itp, od razu udałam się na rower... Wczoraj pokonałyśmy z mamą spory kawałek :) uwielbiam jeździć na rowerku, a najlepszą towarzyszką jest mama :) Dziś jednak rowerki sobie odpuszczamy, bo po obiedzie jedziemy do dziadka na działkę pomóc mu ze zbieraniem porzeczek... Będą soki i dżemy na zimę :)
Piszę do was tego posta także dlatego, że chcę wam przedstawić mój wczorajszy zestaw (oczywiście wybierając się na rower musiałam się przebrać)
No ale wracając do zestawu, to składa się on praktycznie z samych nowości.
Żółte spodnie były moim must have na lato. Idealne kupiłam w Stradivariusie, jakieś dwa miesiące temu, ale zeszło mi trochę czasu zanim wybrałam się z nimi do krawcowej na lekkie skracanie :) Później krawcowa miała inne obowiązki no i w związku z tym spodnie trafiły w moje ręce dopiero kilka dni temu... Na górę zwiewna bluzką z uroczą kokardą z przodu. Uwielbiam takie eleganckie/romantyczne bluzki, dlatego gdy idąć przez miasto zobaczyłam ją na wystawie u mojej znajomej od razu weszłam zmierzyć i kupiłam :) Na nogach sandałki ze sklepu www.czasnabuty.pl na które czaiłam się także z dobry miesiąc. Marzyły mi się takie sandały, ale miałam wątpliwości czy palce nie będą lecieć do przodu i brzydko wystawać zza buta, a mnie to strasznie drażni. Jednak ostatnio pomyślałam, że zaryzykuje i zamówiłam moje wypatrzone buciki i nie żałuje. W prawdzie wiadomo noga troszkę zawsze leci do przodu, ale palce nie wystają, a na wszelki wypadek kupiłam wkładki żelowe i jest ok :) Torebka to moja niezawodna shopperka, którą uwielbiam i która mieści dosłownie wszystko :)
Trochę się rozpisałam, ale już zapodaje wam kilka fotek i czekam na Wasze opinie :)












A na koniec mam zapowiedź posta kulinarnego :) Uwielbiacie grilla? Ja tak ! Jedzenie robi się na nim beż dodatku tłuszczu i według mnie jest lepsze. Uwielbiam grillowanego łososia, karkówkę, mielone czy cukinie :) Dlatego abym mogła jeść zdrowsze grillowane rzeczy mój luby kupił mi elektrycznego grilla. No dobra ja sobie kupiłam w jego imieniu, bo on jest ciągle zapracowany :) W każdym razie jest to prezent od W. Jestem z grilla bardzo zadowolona. MOżna na nim robić cuda niewidy :) A jedzonko jest pyszne, mniej tłuste i robi się w kilka minut :) Od pewnego czasu zbieram w telefonie zdjęcia potraw jakie robiłam na grilla i juz niebawem zaprezentuje wam grill i jego możliwości. Tymczasem moj dzisiejszy obiad. Karkówka z grilla ( ja kupuje w Lidlu, bo jest w gotowej marynacie i bardzo pyszna szczerze polecam) do tego moja ulubiona sałata z dresingiem. Ja mam taką zasadę, że mało kiedy jem ziemniaki. Zazwyczaj wybieram tylko mięso i sałatkę. Czasami do mięsa gotuje kaszę jaglaną, ryż dziki czy kaszę gryczaną. Ziemniaki już dawno odrzuciłam, jem je raz na jakiś czas ( wtedy wydają się takie pyszne) lub w postaci kotletów ziemniaczanych :) Kaszę różnego rodzaju są pyszne a przede wszystkim zdrowsze od ziemniaków. POlecam! Szczególnie jaglaną :)
Pozdrawiam ciepło i życzę udanego weekendu :*

niedziela, 14 lipca 2013

Chorowity weekend

Witam kochani,
jak wam mija weekend? U mnie jak widać w opisie nie za ciekawie, gdyż złapało mnie przeziębienie... Zaczęło się od lekkiego drapania w gardle w piątek, ale myślałam, że wezmę pastylki na gardło, wypije aspirynę i rano będzie ok. Niestety rano było tylko gorzej... Całą noc palący ból gardła nie dawał mi spać. Całą sobotę przeleżałam w łóżku, głowa mnie strasznie bolała, nie miałam ochoty na nic. Nawet czytanie książki mi nie szło, bo boląca głowa mnie zniechęcała. Na zmianę spałam i oglądałam tv.
Dziś już jest lepiej głowa tak nie boli, gardło jest już mniej czerwone i nawet mogę  normalnie podnieść się z łóżka.
Choroba pokrzyżowała moje plany i jestem zła. Planowałyśmy z mamą wybrać się dziś na długa wycieczkę rowerową połączona z piknikiem. Miałam przygotować tortille, a mama jagodzianki. Chciałyśmy usiąść gdzieś nad jeziorem i zajadać się pysznościami, a następnie spalić te jagodzianki powrotną jazdą do domu. niestety nie wypaliło. No ale jak to się mówi "co się odwlecze, to nie uciecze" za tydzień może uda nam się zrealizować nasz plan :)
Dziś chcę pokazać wam mój zestaw z zeszłego tygodnia, kiedy to było bardzo ciepło i słonecznie. Na takie dni zwiewna lekka sukienka jest najlepsza, dlatego też takową wybrałam, na nogi sandałki na koturnie. Do ręki miętowa torebka i gotowe. Mam nadzieje, że wam się spodoba










życzę wam udanego wieczoru :*