Translate

sobota, 16 listopada 2013

skóra węża, czerwień i lity

Witam kochani,
tradycyjnie zaczynam post od narzekań na pogodę:) Jest szaro, zimno i deszczowo, jak ja tego nie lubię. W takie dni dopada mnie chandra, nie bardzo można wyjść z domu, a brak świeżego powietrza źle wpływa na organizm. Nie mogę wskoczyć na ukochany rower, jak to miałam w zwyczaju latem... Musi mi starczyć rowerek stacjonarny, bo o kondycje trzeba dbać :) Do tego na przyszły zjazd mam dużo materiału do przygotowania, trochę książek do przeczytania, a szczerze mówiąc ciężko mi się za to zabrać, zawsze znajdę sto innych zajęć, a jak już siadam do nauki, to najzwyczajniej w świecie nie wiem co czytam, bo nie mogę się skupić...mam nadzieje, że ten stan niedługo minie...
Dziś zestaw z zeszłej soboty, kiedy jeszcze mogłam wyjść na spacerek i porobić kilka fotek, bo dzisiejsza sobota jest deszczowa, szarobura i ponura, a ja siedzę u rodziców, bo mój W. w pracy, a jak siedzę sama w domu to szlak jasny mnie trafia :)
lity- allegro
marynarka- stradivarius
bluzka, spodnie- nn
łancuch- rossman

















niedziela, 10 listopada 2013

kraciasta koszula i a`la skórkowa ołówkowa spódnica

Witam kochani,
jak Wam mija kolejny długi weekend? :) Ale jesteśmy rozpieszczani tymi długimi weekendami :) Ale to dobrze, bo człowiek może odpocząć, zregenerować siły i oddać się przyjemnościom, na które w tygodniu brak czasu. Ja oczywiście zatapiam się w czytaniu :) i czekam na mojego lubego, dla którego pojęcie " długi weekend" niestety nie istnieje/ Mój kochany pracoholik :)
Dziś mam dla Was zestaw, który składa się z kraciastej koszuli, którą już mogliście u mnie zobaczyć w parze ze spódniczką rozkloszowaną, dziś połączyłam ją również ze spódnicą, również z a`la skórkowego materiału, ale Tym razem jest to obcisły, ołówkowy krój. Ta spódnica to nowość w mojej szafie, jest ona elegancka, ale i dość oryginalna poprzez wszyty z przodu zamek. Na nogi standardowo botki na stabilnym słupku, które często wybieram, gdyż są bardzo wygodne i dodają kilka cm :)Zresztą sami zobaczcie:









poniedziałek, 4 listopada 2013

strój na rodzinny weekendowy obiad

Witam kochani,
jak Wam minął długi weekend? Ja dużo wypoczywałam i relaksowałam się, a jedynym wysiłkiem była codzienna godzinna jazda na rowerku stacjonarnym. Niestety z wielkim żalem musiałam schować mój rower do piwnicy, bo pogoda i szybko nadchodząca popołudniem ciemność, nie pozwalają tak jak dotąd wybrać się po pracy z mamą na rower. No ale nie można się zaniedbywać i mój ukochany rower zastąpiłam rowerkiem stacjonarnym. Jeżdżę codziennie po godzinie a jeśli mam lepszy dzień to dwa razy dziennie :)
Dziś chciałabym pokazać Wam mój zestaw, który wybrałam na 1-go listopada. Zazwyczaj w południe wybieram się z rodzicami na cmentarz, a później do nich na obiad. Popołudniu dołączył do nas mój W, a wieczorem pojechaliśmy do jego cioci na ur. Na taki świąteczny dzień wybrałam rozkloszowaną, pikowaną sukienkę, która jest nowością w mojej szafie, połączyłam ją z długimi sandałkami, które też są stosunkowo nowe i pasującą do butów torebką (także nowość). Jako, że nie lubię przepychu jeśli chodzi o biżu, wybrałam skromny pozłacany łańcuszek i gotowe :)












miłego dnia :*